Artykuł opublikowany pod adresem:     http://gigawat.net.pl/article/articleprint/1165/-1/84/

80 USD za baryłkę, to minimum?


Informacje Numery Numer 03/2008

Czy OPEC obetnie limity wydobycia? Decyzja zapadnie podczas marcowego szczytu w Wiedniu. Już teraz jednak kartel zapowiada takie posunięcie, jeśli utrzymanie podaży na dotychczasowym poziomie miałoby skutkować spadkiem cen surowca poniżej 80 USD.

Podczas ostatniego 147. nadzwyczajnego spotkania OPEC odbywającego się 1 lutego b.r. w Wiedniu pod przewodnictwem szefa delegacji algierskiej dr. Chakiba Khelila przyjęto stanowisko wyczekujące. Powód: niejasna sytuacja na rynkach finansowych i widmo recesji za oceanem. Obawy państw stowarzyszonych w kartelu wywołuje przede wszystkim to ostatnie, oznacza bowiem ni mniej ni więcej tylko zmniejszenie popytu, a w konsekwencji spadek cen. Do tego wspomniane gremium nie ma jednak zamiaru dopuścić.

Wszystko rozstrzygnie się podczas kolejnego, zaplanowanego na 5 marca, szczytu w stolicy Austrii.

Jeśli nawet marcowe spotkanie doprowadzi do przyjęcia postanowienia o zmniejszeniu produkcji, wątpliwe, aby zastosowały się doń kraje arabskie, producenci znad Zatoki Perskiej, szczególnie Kuwejt i Arabia Saudyjska. Oba te państwa od lat prowadzą własną grę i notorycznie łamią przyjęte przez pozostałych członków kartelu ustalenia.

Według agencji Bloomberg, dolny cenzus uznany przez organizację za nieprzekraczalne minimum to 80 USD za baryłkę. OPEC zmniejszy produkcję nie tylko wtedy, gdy ropa stanieje do takiego poziomu przed 5 marca, ale także jeśli groźba takiego spadku uznana zostanie za realną.

Podaną przez Bloomberg informację o przyjęciu bariery 80 USD potwierdził Johannes Benigni, obecny na szczycie dyrektor JBC Energy – firmy konsultingowej z siedzibą w Wiedniu.

Niższa od wspomnianej cena za baryłkę będzie dla członków organizacji nie do przyjęcia. Co prawda od czasu, gdy ropa opuściła w 2003 roku wyznaczony jej przedział 22–28 USD, OPEC oficjalnie wystrzega się wytyczania kursu cenowego, choć i tu bywają odstępstwa: np. Libia i Algieria starały się zaproponować w 2006 roku taki w widełkach 55–60 USD.

Same doniesienia o próbie powrotu OPEC do starych praktyk i wyznaczenia minimalnego pułapu cenowego były niemałą sensacją. Nie jedyną zresztą, jaka stała się udziałem OPEC w ostatnich tygodniach. Rewelacyjny posmak przyniosła również wypowiedź stojącego obecnie na czele kartelu Abdalla Salem El-Badri, który w wywiadzie opublikowanym na łamach „Middle East Economic Digest” zasugerował możliwość porzucenia w międzynarodowych rozliczeniach naftowych amerykańskiej waluty i zastąpienia jej euro.

Deklaracja ta, a przede wszystkim wiadomość o przymiarkach do wytyczenia przedziału cenowego podbiły kurs baryłki na nowojorskiej giełdzie o 3,66 USD. Reakcje inwestorów wzmocniła - co prawda - inna niepokojąca informacja o możliwości ograniczenia naftowego eksportu przez Nigerię.

Idea OPEC o ograniczeniu wydobycia w razie spadku poniżej 80 USD ma duże szanse trafić na poparcie innych nie zrzeszonych w organizacji producentów. Zdaniem Jewgienija Nadorszina z rosyjskiego Inwestycyjnego Banku „Trust”, pozwoliłaby skompensować nie tylko członkom kartelu, już wyczuwalne przez nich niekorzystne skutki spowolnienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych..

OPEC niejednokrotnie wysyła jednak bardzo sprzeczne sygnały co do zamierzonych posunięć. Głównie po to, aby do końca trzymać rękę na pulsie i pozostawić sobie swobodę działania. Blef stał się integralną częścią strategii OPEC. Paradoksalnie jedynym wobec coraz większej rozbieżności wśród jego członków stałym elementem prowadzonej przezeń polityki.


Abdalla Salem El-Badri


Abdalla Salem El-Badri sekretarz generalny OPEC

OPEC może odejść od dolara jako podstawowego środka rozliczeń na rzecz euro. Może się to stać w ciągu najbliższych dziesięciu lat.




| Powrót |

Artykuł opublikowany pod adresem:     http://gigawat.net.pl/article/articleprint/1165/-1/84/

Copyright (C) Gigawat Energia 2002