Artykuł opublikowany pod adresem:     http://gigawat.net.pl/article/articleprint/930/-1/73/

Gassco, norweski państwowy operator gazociągów


Informacje Numery Numer 02/2007

Gassco, norweski państwowy operator gazociągów, przekazał tamtejszemu ministrowi ropy i energetyki dokument potwierdzający ekonomiczną opłacalność gazociągu z Norwegii do zachodniej Szwecji i Danii. Zgoda władz umożliwi rozpoczęcie realizacji inwestycji.


Do 30 czerwca 2007 r. zakończy się proces podpisywania umów z firmami zainteresowanymi udziałem w projekcie. Odbiorem gazu z tego podmorskiego gazociągu zainteresowane jest też Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG). Krzysztof Głogowski, prezes spółki, zapowiedział, że w tym roku rozstrzygnie się, czy PGNiG będzie uczestniczył w gazowym projekcie. 14 norweskich, szwedzkich i duńskich firm podpisało już z Gassco umowy na odbiór gazu.

- Nie bójcie się Gazpromu – apelował do uczestników Forum w Davos wiceprezes firmy Aleksandr Miedwiediew. Według Miedwiediewa Gazprom nie jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego, jak go się często przedstawia, ale jego gwarantem. W ocenie wiceprezesa Miedwiediewa kilkuletnie umowy dotyczące tranzytu gazu przez Białoruś i Ukrainę poprawiają bezpieczeństwo dostaw rosyjskiego surowca dla Europy. Odnosząc się do kwestii budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego, wiceprezes Gazpromu stwierdził, że firma nie widzi w Polsce wystarczająco dużego popytu na gaz, co by uzasadniało taką inwestycję.Wg unijnego komisarza ds. energii Andrisa Piebalgsa, bezpieczeństwa Europie nie zagwarantuje Gazprom, ale większe zróżnicowanie dostawców i źródeł energii. - Nikt nam nie może zagwarantować, że nie będzie kolejnej przerwy w dostawach rosyjskiej ropy. Kto w grudniu pomyślałby, że może je wstrzymać spór z Białorusią – mówił Piebalgs. Komisarz zapowiedział też, że będzie uważnie przyglądał się współpracy Gazpromu z algierskim koncernem Sonatrach, gdyż Unia nie chce by ta współpraca przekształciła się w kartel gazowy.

Nie ulega wątpliwości, że w najbliższych latach powstanie coś ma wzór kartelu gazowego. Informację tę podał dziennik "Izwiestija", komentując wypowiedź sekretarza rosyjskiej rady bezpieczeństwa narodowego Igora Iwanowa. Iwanow przyznał, że Rosja rozmawia z innymi państwami "o ochronie interesów krajów - producentów gazu ziemnego", wszelako zaprzeczył, by Moskwie chodziło o utworzenie kartelu eksporterów gazu na wzór OPEC. Z propozycją utworzenia kartelu krajów eksportujących gaz ziemny wystąpił najwyższy przywódca duchowy i polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei, przyjmując Iwanowa w Teheranie. Rosja i Iran kontrolują połowę światowych zasobów "błękitnego paliwa".

12 lutego prezydent Rosji Władimir Putin złoży wizytę w Katarze. Kraj ten zajmuje trzecie miejsce w świecie - po Rosji i Iranie - pod względem udokumentowanych zasobów gazu. Szacuje się je na 25,78 bilionów metrów sześciennych. Złoża w Rosji oceniane są na 47,82 bln metrów sześciennych, zaś w Iranie na 26,74 bln metrów sześciennych. W pierwszej piątce plasują się jeszcze Algieria (4,58 bln metrów sześciennych) i Wenezuela (4,32 bln metrów sześciennych). W kwietniu w Katarze odbędzie się forum państw-producentów gazu ziemnego. Rosja zapowiedziała już swój udział.

We wschodniej Syberii w dorzeczu Angary i Leny zostało odkryte duże złoże gazu. Właściciel, spółka Petromir zaoferowała jego sprzedaż TNK-BP i Gazpromowi. Wielkość złoża szacuje się wstępnie na 1,2 bln metrów sześciennych. Jeśli odwierty potwierdzą te dane, rejon irkucki może być głównym źródłem dostaw gazu eksportowanego do Chin. Nie będzie wówczas potrzeby budowy gazociągu do tego kraju z Sachalina i Jamału.

Grecja i Włochy zawarły porozumienie w sprawie budowy gazociągu łączącego oba kraje. Liczący 800 km gazociąg połączy greckie miasto Igumenica z włoską Apulią. 600 km wybuduje DEPA na terenie Grecji. Pozostałe 200 km zostanie poprowadzone po dnie Morza Jońskiego między Grecją, a Włochami. Budowa ma się rozpocząć w lipcu 2008 i zakończyć w 2011. W efekcie tego porozumienia, tak Grecja jak i Włochy zbliżą się do osiągnięcia swoich strategicznych celów. Grecji zależy na tym, aby stać się węzłem energetycznym łączącym Azję Środkową z Europą. Natomiast Włosi dążą do dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia w gaz i zmniejszeniu tym samym uzależnienia od Rosji.

Druga na świecie grupa chemiczna Dow Chemical z USA negocjuje z Gazpromem umowę o partnerstwie - ujawnił prezes Andrew Liveris dziennikowi "FT Deutschland". Amerykanie liczą na zawarcie umowy jeszcze w tym roku, ale nie wykluczają przedłużenia się rozmów. Sojusz dałby im dostęp do gigantycznych zasobów gazu w zamian za doświadczenie techniczne w chemii, na czym zależy Rosjanom.

Błąd człowieka, a nie awaria techniczna w niemieckiej grupie energetycznej E.ON był przyczyną przeciążenia w listopadzie sieci przesyłowej w północno-zachodnich Niemczech - uznała Komisja Europejska. Awaria spowodowała zakłócenia w dostawach energii elektrycznej w 8 krajach Europy Zachodniej i w Maroku. KE swoje wnioski wyciągnęła na odstawie raportu UCTE z 23 krajów. Zawinił operator sieci E.ON Netz, gdyż nie miał procedur działania na wypadek awarii, ani środków technicznych do sprawdzenia bezpieczeństwa.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała, że w czasie przewodnictwa Niemiec w UE powinny się rozpocząć negocjacje z Rosją w sprawie nowej umowy o partnerstwie. Głównym powodem zmuszającym państwa Unii do szybkiego rozpoczęcia rozmów jest kwestia bezpieczeństwa dostaw energii. Merkel powiedziała, że zdaje sobie sprawę z rosnącej zależności Europy od zewnętrznych źródeł energii. Dlatego - jej zdaniem - potrzebne jest domaganie się jasności reguł i bezpieczeństwa dostaw. Zaapelowała także do Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej o większe zaufanie do "swoich partnerów" w UE w sprawach polityki energetycznej.

Hiszpańska Endesa jest bliska podpisania 15-letniego kontraktu na dostawę energii. Jego wartość to 1-1,5 mld EUR. Z przetargu odpadły Iberdrola i Union Fenosa. Mimo, że w tego typu umowach ważniejsze od zysków jest pozyskanie wartościowych klientów, eksperci sądzą, że kontrakt przyniesie Endesie również zyski finansowe.

W Rumunii wkrótce zacznie pracować drugi reaktor elektrowni jądrowej w Czernawodzie. Według zapowiedzi ministra gospodarki tego kraju, za siedem lat ponad połowa energii produkowanej w Rumunii będzie pochodzić ze źródeł nie szkodzących środowisku. Minister Varujan Vosganian zadeklarował, że rozruch budowanego od kilkunastu lat reaktora nastąpi 25 kwietnia. Jednostka ma osiągnąć pełną moc jesienią tego roku. W ciągu siedmiu lat w Czernawodzie zaczną działać jeszcze dwa reaktory. Dzięki temu Rumunia będzie mogła zrezygnować z najbardziej szkodzących środowisku elektrociepłowni. Rządowa strategia energetyczna przewiduje. że w 2014 roku Rumunia będzie produkować ponad 60 procent energii w elektrowniach jądrowych, wodnych i wiatrowych.

Zjednoczone Systemy Energetyczne (UES), największy rosyjski producent i dystrybutor energii elektrycznej, planuje przejęcia w Azji i Europie. W ciągu pięciu lat chce osiągnąć zostać jednym z największych na świecie koncernów energetycznych. W pierwszej kolejności UES planuje przekazać kontrolę nad elektrowniami w Rosji, Armenii i Tadżykistanie do spółki zależnej Inter UES. Kolejnym krokiem ma być zakup przez Inter UES akcji i udziałów spółek energetycznych w Azji, szczególnie w Chinach, oraz Finlandii, Turcji i Europie Wschodniej. W wyniku tych działań kapitalizacja Inter UES ma wzrosnąć do 14 mld USD. Obecnie akcjonariuszami Inter UES są Rosatom (40 proc.) i UES (60 proc.). Strategia Inter UES ma być dyskutowana na najbliższej radzie nadzorczej UES zwołanej na 9 lutego. Inter UES ma obecnie spółki dystrybucyjne w Armenii i Gruzji. Jest właścicielem elektrowni w obu wymienionych krajach, a także w Mołdawii, Tadżykistanie i Kazachstanie.

Rosyjski Gazprom ma zamiar kupić udziały w kilku brytyjskich i europejskich gazowniach i elektrowniach, by silniej zaznaczyć swoją obecność na europejskim rynku energetycznym - twierdzą członkowie władz brytyjskich przedsiębiorstw użyteczności publicznej. Powołując się na nich, dziennik "The Observer" podaje, iż Rosjanie rozważają zakup mniejszościowych pakietów akcji w dwóch londyńskich firmach: Centrica i National Grid. Ruch ten ma zablokować im możliwość fuzji z innym europejskim konkurentem. Centrica była wymieniana jako potencjalny kandydat do połączenia z Gaz de France. Wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew zapewnił: - Nie prowadzimy rozmów z zarządem ani akcjonariuszami Centriki. Nie wykluczył jednak zainteresowania nimi w przyszłości.

Unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs wyraził zaniepokojenie rozwojem współpracy między Rosją i Algierią w dziedzinie wydobycia i sprzedaży gazu oraz zażądał wyjaśnień w tej sprawie. Oba kraje pokrywają 35 proc. zapotrzebowania UE na surowiec. Piebalgs zaznaczył, że Komisja Europejska nie została poinformowana o szczegółach porozumień zawartych podczas niedawnej wizyty w Algierii rosyjskiego ministra przemysłu i energetyki Wiktora Christienki. "Obaj nasi partnerzy powinni wyjaśnić, jakie mają zamiary i jakie będą konsekwencje ich współpracy dla europejskich odbiorców. Oczekujemy pełnej przejrzystości w tej sprawie" - powiedział komisarz na konferencji prasowej. Piebalgs zapowiedział, że sprawa zostanie poruszona w kontaktach z Algierią i Rosją, ale na razie "nie ma potrzeby pilnego działania". Tematami rozmów Christienki w Algierze była m.in. eksploatacja złóż gazowych i zacieśnienie współpracy spółek gazowych Rosji i Algierii - Gazpromu i Sonatrachu - "w różnych dziedzinach, w tym obrocie skroplonym gazem ziemnym (LNG)" - podała algierska agencja APS. Oba koncerny mają wspólnie eksploatować nowe złoże w prowincji Illizi na południu Algierii. Szacowany koszt inwestycji to 3 do 4 mld dolarów.

Hiszpańska firma energetyczna Gas Natural ogłosiła, że wycofuje swoją ofertę przejęcia Endesy, co otwiera drogę do jej przejęcia przez niemiecki koncern E.ON. Hiszpański rząd blokował sprzedaż Endesy firmie E.ON mimo, że Niemcy oferowali za nią znacznie więcej pieniędzy. To z kolei nie podobało się Komisji Europejskiej, która twierdziła, że hiszpański rząd blokuje swobodny przepływ kapitału. Komisja uznała, że Niemcy mogą bez przeszkód przejąć Endesę, bo nie zagrozi to ani konsumentom, ani rynkowym konkurentom.

Holenderskie firmy energetyczne Essent i Nuon poinformowały o połączeniu swej działalności, dzięki czemu powstanie największa w tym kraju grupa energetyczna. Essent przejmie 55 proc., a Nuon resztę udziałów w nowej grupie EssentNuon, która z kapitalizacją 24 mld euro znajdzie się w pierwszej dziesiątce w Europie. Obie grupy liczą, że fuzja spowoduje efekt synergii na poziomie 300-335 mln euro rocznie. Załoga licząca obecnie 20 tys. pracowników zmaleje o 1350 osób. EssentNuon o mocach produkcyjnych 8800 MW będzie obsługiwał ponad 4,5 mln klientów w Holandii, Belgii i w Niemczech.

Prezydent Wenezueli Hugo Chavez zapowiedział, że nacjonalizacja przemysłu naftowego w dorzeczu Orinoko nastąpi do 1 maja. Do tego czasu wielkie międzynarodowe koncerny mają przekazać kontrolę nad projektami naftowymi wenezuelskiej spółce państwowej Petroleos de Venezuela.

Prezydent Wenezueli, któremu parlament przyznał prawo do rządzenia przez półtora roku za pomocą dekretów, zapowiedział, że państwo przejmie co najmniej 60 proc. udziałów w inwestycjach na wschodzie kraju. Zagraniczne firmy mogą zachować mniejszościowe udziały, jednak muszą się w tej sprawie porozumieć z rządem Wenezueli przed wyznaczonym terminem. Renacjonalizacja wydobycia ropy naftowej może jednak napotkać przeszkody. Urzędnicy wenezuelscy twierdzą, że Caracas narazi się na idące w miliony dolarów kary, jeśli przejmie projekty finansowane przez międzynarodowe banki.

Dokończenie znajdziesz w wydaniu papierowym. Zamów prenumeratę miesięcznika ENERGIA GIGAWAT w cenie 108 zł za cały rok, 54 zł - za pół roku lub 27 zł - za kwartał. Możesz skorzystać z formularza, który znajdziesz tutaj

Zamów prenumeratę




| Powrót |

Artykuł opublikowany pod adresem:     http://gigawat.net.pl/article/articleprint/930/-1/73/

Copyright (C) Gigawat Energia 2002