Artykuł opublikowany pod adresem:     http://gigawat.net.pl/article/articleprint/881/-1/71/

Konsumpcję węgla w ubiegłym roku zwiększył nawet Azerbejdżan i to o połowę...


Informacje Numery Numer 12/2006

Wiadomości o tym, że węgiel jako paliwo i źródło energii odchodzi do lamusa cywilizacji są: przedwczesne, nieuzasadnione i nieprawdziwe. A autorzy hasła, że coal nie jest już cool, są zmartwieni, bo na swoim sloganie nie zarobią zbyt wiele.

Wystarczy popatrzeć na liczby. W 2005 roku siedmiu największych na świecie producentów węgla, mających łącznie 84,7 proc. światowego wydobycia zwiększyło produkcję. Roczne przyrosty wahały się od 10,3 proc. w przypadku Chin do 1,8 proc. w przypadku RPA. W Turcji, która jawi się jako energetyczny tygrys Europy wzrost wydobycia wyniósł 21,9 proc. w skali roku, zaś w Wietnamie aż... 24,5 proc. Również czołowi konsumenci zwiększyli swoje apetyty. Pięciu największych konsumentów zużywających mniej więcej 3/4 światowego wydobycia zwiększyło konsumpcję. I znowu skala wzrostu miała szeroka rozpiętość. I w tej kategorii skala wzrostów miała szeroka rozpiętość: Chiny, które są bezkonkurencyjne, odnotowały wzrost 10,9 proc. a Japonia, która - jak się wydaje - gospodarkę ma od lat ustabilizowaną zwiększyła globalne zużycie o 0,7 proc. Zwiększone zużycie węgla w ubiegłym roku wykazały także kraje, które w powszechnej świadomości jako pierwsze odwróciły się od „czarnego złota”: Wielka Brytania (2,8 proc.) i Francja (3,6 proc.).

Rekordzistą jest Azerbejdżan z przyrostem rzędu... (!!!) 50,4 proc. W tym przypadku rządzi – co trzeba wyraźnie zaznaczyć – prawo małych liczb, ale pokazuje to, że z węgla korzysta także naftowy potentat, który posiada mnóstwo odpadowego gazu ziemnego towarzyszącego ropie. Wśród krajów, które zwiększyły konsumpcję węgla można wykazać także: Turcję, Koreę Pd., Irlandię, Litwę czy także naftowy Kazachstan. Najwięksi konsumenci węgla na świecie to: Chiny 1081,9 mln toe, USA 575,4 mln toe, Indie 212,9 mln toe, Japonia 111,6 mln toe, Rosja 111,6 mln toe, RPA 91,9 mln toe, Niemcy 82,1 mln toe, Polska 56,7 mln toe, Korea Pd. 54,8 mln toe, Australia 52,2 mln toe, Wielka Brytania 39,1 mln toe, Tajwan 38,2 mln toe, Ukraina 37,4 mln toe. W skali Unii Europejskiej najwięcej węgla konsumuje gospodarka Niemiec – 82,1 mln toe, dalej jest Polska – 56,7 mln toe, Wielka Brytania 39,1 mln toe, Hiszpania – 21,4 mln toe, Czechy - 20,5 mln toe, Irlandia – 16,9 mln toe, Francja 13,3 mln toe, Grecja – 9,0 mln toe, Holandia 8,7 mln toe, Belgia i Luksemburg: 6,4 mln toe.

Najwięcej węgla na świecie wydobyły w 2005 roku Chiny – 1107,7 mln toe, o połowę mniej USA – 576,2 mln toe, Australia 202,4 mln toe, Indie 199,6 mln toe, RPA 138,9 mln toe, Rosja – 137,0 mln toe, Indonezja – 83,2 mln toe, Polska – 68,7 mln toe, Niemcy 53,2 mln toe, Kazachstan – 44 mln toe, Ukraina – 40,7 mln toe, Czechy 23,5 mln toe, Wietnam – 18,3 mln toe, Turcja - 12,8 mln toe, Wielka Brytania – 12,5 mln toe.

A teraz kto ma węgiel?

Największe zasoby węgla znajdują się w USA szacowane na 246,643 mld ton, na drugim miejscu jest Rosja ze 157 mld ton, trzecie Chiny: 114,5 mld ton i dalej: Indie: 92,44 mld toe, Australia: 78,5 mld ton, RPA: 48,75 mld ton, Ukraina: 34,15 mld ton, Kazachstan: 31,27 mld ton, Polska: 14 mld ton, Brazylia: 10,11 mld ton, Niemcy: 6,73 mld ton, Kolumbia: 6,61 mld ton, Kanada: 6,5 mld ton, Czechy: 5,55 mld ton, Turcja: 4,18 mld ton, Indonezja: 4,96 mld ton, Pakistan: 3,05 mld ton. W odróżnieniu od ropy naftowej i gazu ziemnego czy nawet rud uranu, światowe zasoby węgla kamiennego rozmieszczone są znacznie bardziej symetrycznie i sprawiedliwie. Na Amerykę Północną przypada 28 proc. światowych zasobów, Europę i Eurazję: 31,6 proc., a na rejon Azji i Pacyfiku 32,7 proc. Najsłabiej wyposażona w węgiel jest Afryka - tylko 5,6 proc. światowych zasobów i Ameryka Południowa – 2,2 proc.

Analiza światowych zasobów węgla kamiennego daje również odpowiedź na pytanie, dlaczego swoje górnictwo węglowe zlikwidowały Belgia, Francja czy Wielka Brytania? Bynajmniej nie dlatego, że węgiel przestał im się podobać, a było je stać na kupno gazu. Tylko dlatego, że tam rodzime zasoby skończyły się w pierwszej kolejności. Również niemieckie zasoby – co warto zauważyć - są już o połowę mniejsze od polskich przy rocznym wydobyciu niemieckiego górnictwa na poziomie ok. 20 proc. niższym niż w Polsce.

Dokończenie znajdziesz w wydaniu papierowym. Zamów prenumeratę miesięcznika ENERGIA GIGAWAT w cenie 108 zł za cały rok, 54 zł - za pół roku lub 27 zł - za kwartał. Możesz skorzystać z formularza, który znajdziesz tutaj

Zamów prenumeratę




| Powrót |

Artykuł opublikowany pod adresem:     http://gigawat.net.pl/article/articleprint/881/-1/71/

Copyright (C) Gigawat Energia 2002