Artykuł opublikowany pod adresem:     http://gigawat.net.pl/article/articleprint/678/-1/61/

Jak to się robi w Chinach? Energia Państwa Środka


Informacje Numery Numer 02/2006

Chiny to najludniejszy kraj świata, kraj o ogromnym potencjale, z gwałtownie rozwijającą się gospodarką. Rozwój gospodarczy dokonuje się tam zresztą w sposób dość nietypowy - najszybciej rozwijającymi się regionami są bowiem obszary chińskiego wybrzeża, szczególnie w południowo-wschodniej części kraju.

W Chinach mamy do czynienia z tzw. mieszanym systemem gospodarczym, charakteryzującym się tym, że obok siebie funkcjonują duże państwowe kombinaty oraz dynamiczne firmy prywatne. Wiele spośród tych państwowych przedsiębiorstw zostało już zresztą sprywatyzowanych (w pełni lub częściowo). Rząd chiński od lat 80. zachęca zagraniczne podmioty gospodarcze do inwestowania na swoim terytorium, proponując liczne udogodnienia – specjalne strefy ekonomiczne - gdzie inwestorzy mogą liczyć m.in. na preferencyjne stawki podatkowe. Wraz z wejściem Chin do Światowej Organizacji Handlu (WTO) w listopadzie 2001 roku, rząd chiński podjął szereg zobowiązań w zakresie liberalizacji handlu i zasad inwestowania.

Jeśli zobowiązania te zostaną w pełni wdrożone, to otworzy to gospodarkę „Państwa Środka” dla zachodnich koncernów. W sektorze energetycznym oznacza to ostrą redukcję taryf związanych z importem niektórych surowców oraz ewentualne otwarcie na zagraniczną konkurencję w obszarach takich jak sprzedaż detaliczna produktów ropopochodnych. Pomimo tych wszystkich wysiłków podejmowanych na rzecz prywatyzacji, znaczna część chińskiej gospodarki pozostaje pod kontrolą państwa – chodzi tu o wielkie nieefektywne i niedochodowe przedsiębiorstwa państwowe.

Restrukturyzacja sektora państwowego, w tym prywatyzacja wybranych firm, podobnie jak restrukturyzacja sektora bankowego, jest jednym z priorytetów rządu w Pekinie. Chiński produkt krajowy brutto (PKB) wyniósł w 2002 roku 8%, a w 2003 już 9,1%. W pierwszym kwartale 2004 roku wynosił już 9,8% (w stosunku rocznym). Produkt krajowy brutto za rok 2004 jest szacowany na poziomie już tylko 8,1%. Dotychczasowy niesamowity wzrost wskaźników gospodarczych jest spowodowany przede wszystkim niewspółmiernie dużymi wydatkami na budownictwo i surowce, głównie na rzecz sektora państwowego. W 2003 roku wpływy z bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Chinach wyniosły 53,5 mld dol. Państwa, z których płynie ten strumień inwestycji to przede wszystkim : Japonia, Stany Zjednoczone oraz Tajwan.

W 2003 roku Chiny były drugim największym na świecie konsumentem produktów ropopochodnych (ponad 5,5 mln baryłek dziennie), po raz pierwszy wyprzedzając pod tym względem Japonię. Wielkości te będę ciągle rosnąć – według prognoz chińskie zapotrzebowanie na ropę ma do 2025 roku osiągnąć 12,8 mln baryłek dziennie, z czego 9,4 mln baryłek to wielkość importu netto. Państwo Środka już stało się bardzo ważnym podmiotem na światowym rynku ropy – aż 40% ze światowego wzrostu zapotrzebowania na ten surowiec w przeciągu ostatnich czterech lat to właśnie zasługa Pekinu. Lwią część chińskiej konsumpcji energii – ok. 65% - pokrywa węgiel. Chińczycy są zresztą zarówno największymi konsumentami jak i producentami „czarnego złota” na świecie.

W 2002 r. zużyli ok. 1,28 mld ton węgla - 27% światowego zużycia. Rząd w Pekinie dokonał szczegółowego przeglądu danych dotyczących produkcji i poziomu zużycia tego surowca w przeciągu ostatnich kilku lat. Najnowsze dane pokazują wręcz ostry wzrost poziomu konsumpcji węgla w latach 2001 –2002. Ten boom trwa zresztą do tej pory, co widać choćby na przykładzie ożywienia polskiego sektora węglowego. W tej bowiem dziedzinie trendy na świecie wyznaczają właśnie Chińczycy.

Chiński przemysł elektroenergetyczny doświadczył pod koniec lat 90., podobnie jak sektor węglowy, poważnego problemu wynikłego ze znacznej nadwyżki – nadprodukcji. Przyczyną tego stanu rzeczy były redukcje zapotrzebowania na energię elektryczną, spowodowane zamykaniem dużych nieefektywnych państwowych jednostek przemysłowych, będących głównymi odbiorcami energii elektrycznej. Rząd chiński w odpowiedzi na problem nadprodukcji nakazał zamykanie małych elektrowni zasilanych paliwami kopalnymi a także nałożył moratorium na wydawanie zezwoleń na budowę nowych elektrowni, które to przepisy obowiązywały do stycznia 2002 roku.

Z czasem zapotrzebowanie na energię elektryczną zwiększało się, wraz z postępującym wzrostem gospodarczym, co nie od razu pociągało za sobą podjęcie odpowiednich działań przez władze w Pekinie. Jednakże, w 2003 r. krajowe władze zaaprobowały projekty zakładające powstanie 30 dużych nowych elektrowni, o łącznej mocy około 22 GW. Budowa nowych obiektów była już wtedy koniecznością, ponieważ, wraz z falą wzrostu gospodarczego w 2003 r., znacznie zwiększyło się również zapotrzebowanie na energię, co zdezaktualizowało wcześniejsze pesymistyczne prognozy.

Zaniedbania doprowadziły do dotkliwych braków energetycznych, w tym do przerw w dostawach prądu na niektórych obszarach Państwa Środka. Długotrwała susza w kilku rejonach kraju w 2003 i na początku 2004 roku tylko pogarszała sprawę i przyspieszyła decyzję o budowie nowych jednostek wytwórczych. Największym z projektów jest – znajdująca się ciągle w budowie – tzw. Zapora Trzech Przełomów, której całkowite oddanie do użytku planowane jest na 2009 rok. Ta potężna konstrukcja ma zawierać 26 oddzielnych generatorów o mocy 700 MW każdy, tak więc całkowita moc instalacji będzie wynosiła 18,2 GW. Już w marcu 2002 roku ogłoszono przekształcenie dotychczasowego projektu tamy w wielkie przedsiębiorstwo energetyczne (China Yangtze Three Gorghes Electric Power Corporation).

Zbiorniki wodne tworzone przez zaporę zaczęły się napełniać w czerwcu 2003 roku, a już w lipcu 2003 działały pierwsze turbiny. Inny wielki projekt hydroenergetyczny ma składać się z całej linii tam, ulokowanych w górnym biegu Żółtej Rzeki. Trzy chińskie prowincje powołały do życia specjalne przedsiębiorstwo (Yellow River Hydroelectric Development Corporation), które ma zajmować się monitorowaniem i rozwijaniem projektu, zakładającego powstanie 25 stacji wytwórczych o łącznej mocy 15,8 GW. Nowe chińskie pomysły na rozwój energetyki nie ograniczają się tylko do elektrowni wodnych. Wiele z nowopowstających w sektorze elektroenergetycznym instalacji wykorzystuje na przykład napęd nuklearny. Całkowita moc zainstalowana chińskich elektrowni atomowych wzrosła z 2,1 GW na początku 2002 r. do 8,7 GW w połowie 2004 roku.

Zaplanowano i zbudowano wiele nowych obiektów. W maju 2002 roku w prowincji Guangdong rozpoczął działalność operacyjną pierwszy reaktor elektrowni atomowej Lingao o mocy 1 GW. W styczniu 2003 r. działać zaczęła następna jednostka o tej samej mocy. W elektrowni Qinshan nowa jednostka zaczęła pracować w lutym 2002 roku, a kolejna została podłączona w grudniu 2002 (każda o mocy 600 MW). W planach jest również budowa nowego kompleksu nuklearnego o mocy wytwórczej 6 GW, usytuowanego w prowincji Guangdong. Jego otwarcie przewidziano na 2010 rok.

Głównym problemem chińskiego sektora elektroenergetycznego wydaje się być kwestia dystrybucji wytworzonego prądu. Intencją rządu w Pekinie jest utworzenie zunifikowanej w skali kraju sieci przesyłowej oraz nowoczesnego rynku energii, na którym elektrownie będą mogły sprzedawać prąd do sieci po cenach rynkowych. Póki co, utrzymywane są tradycyjne rozwiązania, dające priorytet przedsiębiorstwom państwowym lub tym z odpowiednim poparciem „z góry”. Cierpią na tym niezależne prywatne siłownie. Dodatkowo, prywatne elektrownie posiadające kontrakty typu „take-or-pay” – gwarantujące minimalny poziom sprzedaży – odczuły poważne problemy w związku z nie respektowaniem ustalonych stawek przez władze lokalnych sieci.

Na szczęście, silny wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną w latach 2003-2004 zmniejszył znaczenie tego problemu, bo na dobrą sprzedaż mogli liczyć wszyscy, także podmioty prywatne. W najbliższych latach Chiny odnotują, według prognoz, wzrost zużycia energii elektrycznej na poziomie średnio 4,3% rocznie aż do 2025 roku. Jeśli tylko prawdziwie konkurencyjny rynek energetyczny będzie się rozwijał tak, jak to jest planowane, chiński rynek może ponownie stać się atrakcyjny dla zagranicznych inwestycji. Na dzień dzisiejszy zagranicznym inwestorom wolno inwestować bezpośrednio tylko w gałęzi wytwórczej, ale różnego rodzaju zewnętrzne kredyty zostały już uzyskane także dla przedsięwzięć dotyczących przesyłu.

Rząd w Pekinie znajduje się obecnie we wstępnej fazie formułowania zasad długoterminowej restrukturyzacji swojego sektora elektroenergetycznego, co znalazło odzwierciedlenie w Narodowym Ramowym Planie Reformy Przemysłu Elektroenergetycznego, zatwierdzonym przez Radę Państwa w kwietniu 2002 roku. Podobnie jak w programach reform wielu innych krajów, także w Chinach zasoby wytwórcze mają zostać zdecydowanie oddzielone od przesyłu i dystrybucji. Centralne Państwowe Przedsiębiorstwo Energetyczne zostało w grudniu 2002 roku pozbawione większości swoich zasobów wytwórczych, a następnie podzielone na 11 regionalnych zakładów zajmujących się przesyłem i dystrybucją.

Ceny elektryczności w Chinach pozostaną nadal regulowane, ale istnieją przesłanki co do tego, że nastąpią znaczące zmiany w taryfach w całej strukturze kształtowania cen energii. Proces ten znajduje się ciągle we wstępnej fazie i wiele detali wymaga jeszcze dopracowania. Uchwalenie nowego prawa energetycznego, zastępującego to ustanowione w 1995 roku, spodziewane jest w przeciągu następnego roku. Chiny zmagają się z wieloma problemami związanymi ze stanem środowiska, co też powiązane jest z energetyką. Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), siedem z dziesięciu najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie to aglomeracje chińskie.

Intensywne wykorzystanie nie oczyszczonego węgla skutkuje olbrzymimi ilościami emisji dwutlenku siarki i innych podobnie szkodliwych substancji. Chiny są także niezwykle ważnym podmiotem przy wszelkich wysiłkach podejmowanych na rzecz ograniczenia emisji tzw. gazów cieplarnianych. Szacuje się bowiem, że to właśnie Chiny odnotują największy na świecie wzrost emisji dwutlenku węgla do roku 2020. Póki co, Chińczycy nie wydają się specjalnie przejmować problemami środowiska. Są krajem, którego nie obejmuje Ramowa Konwencja ONZ o Zmianie Klimatu z 1996 r., jak również Protokół z Kioto - nie zgodzili się na przyjęcie celów tego dokumentu, zakładających redukcję emisji dwutlenku węgla.

Chińska energetyka w liczbach :




Dokończenie znajdziesz w wydaniu papierowym. Zamów prenumeratę miesięcznika ENERGIA GIGAWAT w cenie 108 zł za cały rok, 54 zł - za pół roku lub 27 zł - za kwartał. Możesz skorzystać z formularza, który znajdziesz tutaj

Zamów prenumeratę




| Powrót |

Artykuł opublikowany pod adresem:     http://gigawat.net.pl/article/articleprint/678/-1/61/

Copyright (C) Gigawat Energia 2002